kocham LOsy – I love layouts

Taką frajdę sprawia mi robienie LOsów, że jedno, co może się z tym równać, to babranina w tuszach 🙂 I szczerze powiedziawszy nie przepadam za robieniem kartek – aczkolwiek tak sobie myślę, że to może się zmienić, gdy przestanę myśleć jak ta kartka ma być postrzegana przez odbiorcę, a pozwolę sobie po prostu cieszyć się procesem twórczym 🙂 Tak jak w przypadku ostatniej kartki przygotowanej za pomocą tuszy. Nie za bardzo lubię drobiazgowe planowanie przestrzeni, jakie ma miejsce przy robieniu perfekcyjnie dopracowanych kartek. Moja wyobraźnia zupełnie sobie z tym nie radzi. Ale dość o tym, czego nie lubię 🙂 – przejdźmy do tego, co lubię 🙂 Otóż kocham wręcz robić LOsy. Odpręża mnie to nieziemsko. Bardzo żałuję jedynie, że ostatnio mam tak mało czasu na scrapowanie…

I love making layouts – the only thing, which brings me the same kind of joy is making mess with inks 🙂 And to tell the truth I really do not like creating cards – but I think, that there is possibility to change it. Namely I should stop thinking what it will look like and start enjoy making it. Just as it was with my last card – the ink one. I do not like precise planning of space – my imagination can’t manage it. But it is enough telling about what I do not like – lets talk about what I do like 🙂 So I love creating layouts 🙂 I am so relaxed doing that! I regret only, that lately my free time is so limited…

Miałam wczoraj mocne postanowienie dobrania się do mojej maszyny do szycia, ale gdy zaczęłam opróżniać pakamerkę i zorientowałam się, ile musiałabym ciężkich kartonów przerzucić (całe ogromne sterty) – dałam za wygraną. Będę szyła ręcznie – na razie musi mi to wystarczyć…

Mój najnowszy LO powstał na bazie serwowanej co tydzień przez ILS mapki.
Base for my newest layout was weekly ILS sketch.

Materiały: papiery ILS Oblicza Barw, Glass of Wine, alfabet BC bekham, resztki papierów Camden Collage Press, Petite Papers Webster’s Pages, June Bug BG, ćwieki Dovecraft masculine i Prima, tusz Distress Walnut Stain, tusz Ink It Up Dye Ink Chocolate i Cranberry.

3 Responses

  1. Rybiooka says:

    Nie no odkop maszynę odkop 🙂
    Wiesz jak robiłam mojego LO z tej mapki to ja tam tych przeszyć nie widziałam 🙂 hehhehe dobrze że mapki są umowne 😉
    Tato twardziel- nie popatrzę, nie popatrzę.. 🙂

  2. BETIK says:

    Dobrze Ci idzie z tymi LOsami:) U mnie jest odwrotnie ale tez mam nadzieję, że to się zmieni:) Kartka s postu poniżej genialna!!

  3. JaMajka says:

    Podobają mi się kwiatki samodzielnie stworzone 🙂 Fajnie, że dałaś zbliżenie 🙂 Z daleka i z bliska wyglądają zupełnie inaczej! Wyjmij maszynę, chociaż spróbuj pokombinować. Albo kup coś małego, przenośnego, zobaczysz, że nie pożałujesz 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.