Ciasteczka Milanais


Nie jest łatwo uzyskać to, co się chce, jeśli się tego nie umie robić. Ale z grubsza się udało 🙂
Piekłam dziś pyszne ciasteczka pomarańczowo-cytrynowe. Moja córka zjadła dziś dwa misie i domagała się więcej, ale niestety więcej nie dostała. Jedzenie słodyczy w jej wieku nie może się odbywać bez ograniczeń 🙂 W każdym razie wszystko wskazuje na to, że ciasteczka były pyszne 🙂 Tylko przygotowanie ich nie jest komfortowe – problem w tym, że ciasto musi być mocno schłodzone i poza lodówką bardzo szybko się ogrzewa – staje się nie do wałkowania ani wycinania, gdyż jest bardzo miękkie i przykleja się do wszystkiego 🙂 Trzeba się więc sprężać, a najlepiej robić je zimną porą roku i blachę z ciastkami wystawiać na dwór (przy czym mieć dwie – jedną zrobić i wystawić na dwór, a drugą zrobić i od razu do piekarnika). Pozostaje jedynie problem trzeciej 😀 bo na tyle jest przepis 😀 😀

250 g miękkiego masła
225 g cukru
500 g mąki
szczypta soli
3 jajka
skórka z 1 cytryny (otarta)
skórka z 1 pomarańczy (otarta)

do smarowania 1 żółtko wymieszane z niewielką ilością śmietany

Utrzeć masło, dodać cukier, sól i ucierać dodając po jednym jajku do białości. Później dorzucić skórkę i mąkę i dobrze wyrobić. Odstawić do lodówki na co najmniej 2 godziny (ciasto musi dobrze się schłodzić, żeby dało się je wałkować). Wyjmować partiami, wałkować na grubość ok 7 mm i wykrawać ulubione kształty. Po ułożeniu na wyłożonej papierem do pieczenia blasze, wstawić je na 10-15 minut w chłodne miejsce. Bezpośrednio przed pieczeniem posmarować rozkłóconym ze śmietaną żółtkiem. Piec 10 min. w temp. 200 st. (ja wybrałam opcję termoobiegu i udały się świetnie). Jeśli Wasze ciasteczka byłyby cieńsze, trzeba je piec krócej. Są pycha !!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.