walentynkowy powiew

Dla tych, którzy sądzą, że moja walentynka to landrynkowa różowość mam złe wieści – tak nie jest 🙂 Nie wiem co na taką walentynkę powie mój mąż, ale przekaz jest prosty – kocham 🙂 A różowość chyba nie ma monopolu na takie wyznanie 🙂 Moja twórczość odpowiada wymogom wyzwania kartkowego #2 na polki scrapują.

Bawiłam się podczas robienia tej kartki doskonale. Craft sheet jest po prostu absolutnie fenomenalna i do takich brudnych prac po prostu idealna. Gorąco polecam. Można sobie do woli eksperymentować z każdym dostępnym medium, a później po prostu ją tylko przetrzeć – jest niezniszczalna 🙂 Nie można tylko jej zginać/składać. To tak przy okazji.

Podczas “produkcji” tej kartki poszalałam trochę z distressami. Znaczy z tuszami. Świetna rzecz zarówno do Perfect Pearls jak i właśnie tuszy distress to Ranger Mini Mister, który można kupić w scrap.com.pl – polecam tym, którzy lubią “brudne” zabawy 🙂 Chyba napiszę osobny post na ten temat 🙂 Ale do rzeczy – czyli kartki 🙂 Oto materializacja mojej radochy twórczej 🙂



Dolna warstwa “lekko” zmaltretowana 🙂 Powyginana z poszarpanymi brzegami.


Na poniższym zdjęciu starałam się uchwycić Perfect Pearls – troszkę widać opalizację, zwłaszcza po kliknięciu na fotkę.


Materiały: papier Basic Grey Granola, ćwieki Dovecraft Masculine, tusze Distress Ink Ranger Scattered Straw, Spiced Marmolade, Old Paper, Walnut Stain, puder do embossingu Papermania Enchanted Gold, tusz Latarnia Morska pigmentowy biały, Perfect Pearls Green Patina, stempelki Scrappy Cat.

1 Response

  1. Martyna says:

    Fantastyczna kartka! Piękne kolory!

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.