zanim zniknę – ptaszek i LO

Zanim wyjadę, jeszcze się odzywam 🙂 Wczoraj wieczorem podczas oglądania filmu stworzyłam ptaszka 🙂

Jest dość nieduży. Tu widać – na skali mojej dłoni. Oczywiście w środku ma wypełnienie – znaczy się nie jest płaski 🙂
I zrobiłam scrapa do mapki Primy wyobraźcie sobie 🙂 100% Primy w Primie :D:D:D
Kompletny misz-masz różnych kolekcji – Romantique, Fairy Belle, Almanac i Songbird plus kwiaty.
Ja w scrapbookingu to mam chorobę afektywną dwuubiegunową :D:D:D Albo może trójbiegunową :D:D:D Nie mogę się ustatkować w żadnym konkretnym stylu i robię bardzo różne rzeczy – ale to lubię i inna już raczej nie będę 🙂 Choć miałam kiedyś nadzieję, że z biegiem czasu jakoś mi się skonkretyzuje styl – ale gdzie tam… 🙂
Niedługo wybywam (za 2 dni) na 5 dni z dziećmi nad morze. Mam nadzieję, że jeszcze przed wyjazdem uda mi się zajrzeć na bloga.
Piję teraz kawę i idę pobuszować po Waszych blogach 🙂

10 Responses

  1. Visell says:

    U mnie też styl nie istnieje. Choć chciałabym go mieć:)Skrapuję niedługo, więc może z czasem,,,

  2. Visell says:

    Aha, a co to za mapka?

  3. jola_zola says:

    bajeczna ta praca mapkowa…

  4. Karmeleiro says:

    oo, a mnie ten ptaszek przypadł, jest przesłodki 😀

  5. nowalinka says:

    Ptaszek cudny, ale ma fajne kolorki 🙂
    A scrap faktycznie, iście Primowy, piękny, mimo, że bardziej stonowany!

    P.S. Życzę Wam udanej pogody nad morzem 🙂

  6. Madzik says:

    Scrap mi się podoba 🙂

  7. Lidka says:

    film musiał być bardzo inspirujący bo ptaszynka śliczna 🙂
    a scrap jest piękny, ma śliczne kolory z resztą idealnie skomponowane z kolorami zdjęcia 🙂

  8. Belladonna says:

    Ptaszek jest cudny! Może wyklujesz jeszcze kilka takich cudaczków?

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.